Zamknij
REKLAMA

Kawa dla urody? Historia, która wciąż trwa

13:09, 18.06.2018 | materiał partnera
Skomentuj

Historia kawy swój początek ma w Etiopii, gdzie wedle legendy, pasterz zaobserwował pobudzenie swojego stada kóz, które zjadły owoce kawowca. Sam pokusił się o zasmakowanie w nich. Pierwsze kawy powstawały na bazie zmielonych ziaren i do tego zmieszanych z tłuszczem. Arabowie w XIV wieku jako pierwsi zaczęli przyrządzać je w formie gorącego napoju. W XVII wieku kawa zawitała do Europy, a w XVIII zaczęła swoją popularność w Polsce. Jak na urodę wpływa ten „historyczny” napój?

„Zdrowa” kofeina

W kawie rozchodzi się głównie o zawartość kofeiny, choć nie można jej odmówić również innych cennych składników. Mamy bowiem do czynienia z napojem, w którym znajdziemy między innymi ważne antyoksydanty. Skuteczną tarczę przeciw wolnym rodnikom, które odpowiadają nie tylko za procesy starzenia się komórek, ale i sprzyjają rozwojowi komórek nowotworowych. To właśnie antyoksydanty są składnikami, których nasze ciało wręcz łaknie.

Zanim o efektach wewnętrznych, przyjrzyjmy się możliwościom, jakie wykazuje kawa zastosowana od wewnątrz. Oczywiście najlepiej postawić na ekspres ciśnieniowy, jeśli chcemy posmakować wybornego i pobudzającego napoju, ale delikatnego dla żołądka, a przy tym nie planujemy wyrzucać fusów, lecz wykorzystać je do pielęgnacji ciała.

Pozostałe z kawy fusy, przede wszystkim nadają się do wszelkiego rodzaju peelingów i maseczek, i to praktycznie na całe ciało. Mamy zatem tanie, domowe i zupełnie naturalne rozwiązanie w dziedzinie pielęgnacji w domowym zaciszu. Wystarczy fusy odsączyć, pozostawić do wyschnięcia, a następnie zmieszać z żelem pod prysznic, by uzyskać drobnoziarnisty, ale efektywnie działający peeling. Już sam aromat kawy podziała pobudzająco, natomiast kawowy peeling pozwoli skutecznie pozbyć się obumarłego naskórka, doskonale wygładzając skórę.

Kawa staje się idealnym sprzymierzeńcem w walce z cellulitem. I możemy mówić zarówno o tej wypijanej popołudniu, jak i o fusach. Peeling czy maseczka działają wygładzająco, dlatego skóra lepiej się prezentuje, a cellulit przestaje być aż tak widoczny. Z kolei filiżanka kawy pobudza metabolizm, przyspiesza spalanie tkanki tłuszczowej, poprawia mikro-krążenie w skórze, co daje szansę na zmiany zachodzące w głębszych strukturach skóry.

Idąc o krok dalej – wybierzmy ekspres ciśnieniowy, w którym przyrządzimy ulubioną kawę. Włączmy filiżankę tego charakterystycznego napoju do swojego jadłospisu, ale bez zbędnych dodatków. Pobudzeni znacznie lepiej poradzimy sobie na treningu, zmęczenie będzie odczuwane dużo później, więc i można oczekiwać lepszych efektów. Skoro dojdzie do skutecznego spalania tkanki tłuszczowej, to zacznie ubywać centymetrów w najbardziej newralgicznych punktach ciała. Nie potrzeba spektakularnych efektów, by te kilka centymetrów i sprawne krążenie krwi, zaowocowało spłyceniem zmian tworzących nielubianą „skórkę pomarańczową”.

Uroda zaczyna się od wewnątrz

Dużo lepiej wyglądamy, a co za tym idzie, również lepiej się czujemy, gdy na właściwe tory wraca funkcjonowanie poszczególnych narządów i układów. Na urodę wpływ będą mieć zatem nie tylko fusy stosowane bezpośrednio na skórę, ale i kolejne filiżanki kawy, jakie zaoferują wybrane ekspresy ciśnieniowe. Jedyne o czym należy pamiętać, to umiar, bo zbyt duże dawki kofeiny przyswajane w ciągu doby wywołają odwrotny efekt. Ponadto wciąż rozprawiamy o kawie bez żadnych dodatków, bo te niestety znacząco podnoszą jej kaloryczność, a osłabiają pożądane działanie. A na koniec uwzględnijmy rodzaj ekspresu, który posłuży nam do przyrządzania aromatycznego napoju. Tu liczy się jakość, funkcjonalność i dopasowanie do własnych upodobań. By ekspres ciśnieniowy spełniał wszystkie nasze oczekiwania, rozejrzyjmy się w ofercie. Możemy sprawdzić, co w zanadrzu posiada Krups ekspres do kawy https://www.dolce-gusto.pl/machines. Najbardziej wymagający z pewnością będą usatysfakcjonowani z tak szerokiej palety produktów.

Wracając do wnętrza – kofeina zawarta w kawie odpowiada za działanie analeptyczne. Oznacza to, że aktywuje receptory dopaminy stymulując wydzielanie neuromediatorów, co owocuje pobudzeniem ośrodkowego układu nerwowego oraz kory mózgowej. Większa sprawność umysłu, mniejsze zmęczenie i lepszy nastrój. Gdy dobrze czujemy się fizycznie, staje się to widoczne na zewnątrz.

Kofeina rozszerza naczynia krwionośne, a do tego sprzyja lepszemu ukrwieniu i dotlenieniu tkanek. Dla pięknej i zdrowej skóry efektywne działanie układu krążenia to wręcz podstawa. Teofilina, czyli metabolit kofeiny, powoduje zaś zmniejszenie napięcia mięśni gładkich naczyń krwionośnych i oskrzeli, dzięki czemu czujemy się odprężeni. Związki polifenolowe, które występują w kawie, pozwalają uchronić skórę przed uszkodzeniami fotooksydacyjnymi.

Od starożytności kawa towarzyszy człowiekowi i patrząc na powyższe jej właściwości, a tak naprawdę tylko ułamek tego, co oferują kawowe napary, trudno się dziwić jej popularności. Mamy do czynienia z produktem, który smakuje, pachnie, a w pielęgnacji ciała i domowych (choć nie tylko) zabiegach urodowych, jest wręcz obowiązkowym składnikiem.

Źródła:

l http://laboratoria.net/pdf/?get=L2FydHlrdWwvX2l0ZW0sMTIyMDcscmlkLCxwcmludCwxLHBkZiwxLmh0bWw=

l http://www.medrodzinna.pl/wp-content/uploads/2016/10/mr_2016_138-145.pdf

l http://www.nowinylekarskie.ump.edu.pl/uploads/2009/2/148_2_78_2009.pdf

(materiał partnera)

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
© gle24.pl | Prawa zastrzeżone