Zamknij
REKLAMA

Ceny OC w 2018 - było taniej, choć nieznacznie

11:02, 01.03.2019 | ?.W
Skomentuj

W 2018 r. kierowcy mogli odetchnąć z ulgą. Sytuacja w branży ubezpieczeń była stabilna, a ceny obowiązkowego OC nieznacznie spadły w porównaniu z 2017 r. Wszystko wskazuje, że weszliśmy w czas powolnych, ale jednak regularnych obniżek. Pytanie tylko, kiedy się one skończą i na jakim pułapie się zatrzymają.

Stabilizacja cen OC

Jak pokazują statystyki zgromadzone przez ranking OC najtaniejuagenta.pl, 2018 r. kierowcy mogą zaliczyć do udanych, jeśli chodzi o ceny obowiązkowego ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej. Wynika to oczywiście ze spadku jego ceny – o ile pod koniec 2017 r. w skali kraju płaciliśmy za OC średnio 684 zł, o tyle 12 miesięcy później, czyli w grudniu 2018 r., cena spadła do 618 zł. To obniżka o ok. 10%, czyli wcale nie tak mało, szczególnie jeśli uwzględnimy kierowców, dla których obowiązkowa polisa jest o wiele droższa. W końcu 10% z 2000 zł odczuwa się w portfelu znacznie bardziej niż 10% z 500 zł.

Obniżki, które miały miejsce w 2018 r., są jeszcze wyraźniej widoczne na tle cen z rekordowego, 2016 r., kiedy podwyżki trwające od 2015 r. osiągnęły najwyższą wartość. Wówczas płacono za OC średnio ponad 700 zł, czyli o prawie 100 zł więcej niż pod koniec 2018 r. Koniec 2018 r. i początek 2019 r. zwiastują zaś, że obniżki, choć powolne, to jednak zagościły na stałe w branży ubezpieczeń komunikacyjnych. Jak wskazują eksperci, jeśli nie wydarzy się nic nieprzewidzianego, jak np. kryzys gospodarczy, składki na OC powinny się utrzymać przez dłuższy czas na obecnym poziomie, już bez kolejnych obniżek.

Taniej nie będzie?

W branży można usłyszeć głosy, że taniej już nie będzie. Dlaczego? Wystarczy spojrzeć na dane dotyczące wartości wypłacanych odszkodowań, które sukcesywnie wzrastają, podczas gdy ceny OC spadają. To oznacza, że towarzystwa ubezpieczeniowe notują coraz niższe zyski – aby nie doszło do powtórki wielkiego kryzysu z 2015 r., spadek cen powinien się zatrzymać i zapewne tak się stanie w 2019 r. Nie należy więc oczekiwać jeszcze niższych składek ubezpieczeniowych, bo można się przeliczyć.

Jak to zwykle bywa w przypadku OC, choć przeciętna cena polisy zmalała, w niektórych regionach kierowcy na początku 2019 r. muszą płacić za nią więcej niż 12 miesięcy wcześniej. Chodzi m.in. o mieszkańców Bydgoszczy i Białegostoku, bo w ich miastach przeciętna składka wzrosła o ok. 8% i obecnie wynosi ok. 950 zł w stolicy Podlasia i 1127 zł w największym mieście województwa kujawsko-pomorskiego. We wszystkich innych miastach wojewódzkich odnotowano spadki cen.

Skala obniżek w największych miastach

Co ciekawe, największe obniżki składki ubezpieczeniowej przypadły wrocławianom, lecz mimo to wciąż OC jest dla nich najdroższe na tle wszystkich miast wojewódzkich. Choć w stolicy Dolnego Śląska cena OC jest na początku 2019 r. aż o 25% niższa niż rok wcześniej, to i tak Wrocław dzierży palmę pierwszeństwa, jeśli chodzi o średnią wysokość składki ubezpieczeniowej dla kierowców w porównaniu ze wszystkimi miastami wojewódzkimi w Polsce. Za OC trzeba tu zapłacić średnio niecałe 1200 zł. Prawie tyle samo kosztuje obowiązkowe ubezpieczenie w Gdańsku.

Bez względu na to, gdzie mieszkasz, zawsze poszukuj najtańszej oferty. Gdy kończy się ważność Twojej polisy lub jeśli zamierzasz wykupić nowe ubezpieczenie, najpierw koniecznie zrób wyliczenie składki w wielu towarzystwa i sprawdź, w którym jest najtaniej. Wyszukaj najkorzystniejsze dla siebie ubezpieczenie OC na najtaniejuagenta.pl i nie przepłacaj, nawet, a raczej przede wszystkim jeżeli mieszkasz we Wrocławiu, Gdańsku czy Bydgoszczy, czyli miastach, w których obowiązkowa polisa od odpowiedzialności cywilnej jest najdroższa.

 

(?.W)

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© gle24.pl | Prawa zastrzeżone