Zamknij
REKLAMA

Drastyczna historia opiekunki w Niemczech

15:30, 13.04.2021 | K.L
Skomentuj Fot: Mój senior
REKLAMA

Swoją opowieścią o trefnym zleceniu (opieka nad seniorem w Niemczech) podzieliła się z naszym zaprzyjaźnionym portalem Mojsenior.pl Pani Wiola. Przedstawiamy tę historię.

Opiekunka opowiada, że głodowała i była maltretowana przez rodzinę podopiecznego. Na koniec została odprawiona z kwitkiem, a firma nie zapłaciła jej zaległych pieniędzy za test oraz bilet powrotny. Firma broni się tym, że Pani Wiola nie przepracowała tam 60 dni, kto by jednak tyle wytrzymał?

Firma i jej nieprzyzwoite zagranie

Opiekunka nie otrzymała satysfakcjonujących wyjaśnień, ani należnych pieniędzy. Właściciel firmy zablokował jej numer telefonu, kobieta tłumaczy, że w ten sposób chciała się z nim porozumieć. „Sprawa idzie do sądu, nie odpuszczę, a mam nagrania i zdjęcia” - tłumaczy.

Brak pomocy i głodówka

Pani Wiola mówi, że pracowała 24 godziny na dobę, podopieczny mało spał, szarpał drzwiami i podnosił na nią rękę. Opowiada, że rodzina zamiast pomóc - przynosiła mu słodycze (podopieczny cierpiał na cukrzycę). Senior po kryjomu sięgał po alkohol, który wypijał prosto z butelki. Pani Wiola twierdzi, że bała się mu go zabrać, gdyż potrafił ją naczyniem uderzyć.

Opiekunka mówi, że gdy spędzała czas z podopiecznym w salonie - rodzina kazała jej myć okna, zmieniać firany i cały czas sprzątać. Czasu czuwania nie liczyli jako pracy, miała być dostępna 24h/dobę.

Odpowiedziałam, że takie obowiązki do mnie nie należą, wtedy zabrali mi klucze i wyrzucili tak jak stałam na dwór. Poprosiłam przechodzących o telefon żeby zadzwonić na policję. Gdy usłyszeli o policji wpuścili mnie do domu i o głodzie od 24 grudnia do 27 nie wolno mi było wejść do kuchni żeby coś zjeść. Byłam głodna 4 dni do 28 grudnia, wtedy pojechałam do domu i w końcu coś zjadłam - to są słowa Pani Wioli i czytając je bardzo trudno wydusić z siebie jakikolwiek komentarz.

Takie sytuacje po prostu nigdy nie powinny mieć miejsca. Pani Wiola dodaje, że załamała się psychicznie i dopiero od niedawna zaczęła dochodzić do siebie.

Pani Wiola wysłała nam (portalowi Mojsenior.pl – przyp. red.) filmy, które ukazują sytuację, gdy podopieczny je świeczkę, a ona nic nie może z tym zrobić, bo się boi. Wiemy, że praca opiekunki jest trudna, ale takie okoliczności nigdy nie powinny mieć miejsca.

Opiekunki - łączmy się

Jeśli spotkała Cię podobna sytuacja podziel się nią: kontakt poprzez adres mailowy [email protected] lub dołącz do grupy na Facebooku TUTAJ - tak jak zrobiły to już inne opiekunki. Wspierajmy się i pomagajmy w trudnych sytuacjach.

Praca za granicą wiąże się z dużym ryzykiem, czasami warto postawić na pracę w Polsce. Spróbuj znaleźć zlecenie w Twoim mieście zakładając darmowy profil jako opiekun już dziś TUTAJ.

* Na potrzeby artykułu imię zostało zmienione.

(Mój Senior)

 

(K.L)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
0%