PORTA konsekwentnie rozwija biznes, łącząc strukturę z elastycznością i inwestując w innowacje. O trudności w sprzedawaniu innowacji oraz zarządzaniu firmą w czasach niepewności opowiada Łukasz Luto, Prezes Zarządu PORTA KMI POLAND S.A.
PORTA zaczynała jako lokalna firma, a dziś jest obecna na wielu rynkach zagranicznych. Który moment w rozwoju spółki był największym przełomem?
Rozwój był oparty na konsekwentnym budowaniu przewagi poprzez decyzje i inwestycje. Najważniejsza była zmiana sposobu myślenia o skali działania. Przestaliśmy postrzegać siebie jako lokalnego producenta, a zaczęliśmy budować organizację zdolną do funkcjonowania w wielu krajach. W praktyce oznaczało to kilka zmian. Po pierwsze, decyzję o dywersyfikacji produktowej i wejściu w segmenty bardziej wymagające technologicznie. Wiązało się to też z inwestycjami w park maszynowy i automatyzację, które pozwoliły nam przejść z produkcji seryjnej w kierunku produkcji elastycznej. Ponadto wejście na kolejne rynki nie było tylko ekspansją sprzedażową, ale budową kompetencji organizacyjnych.
W pewnym momencie przestaliśmy sprzedawać tylko produkt, a zaczęliśmy sprzedawać pewność: jakości, powtarzalności, współpracy. To jest trudne do zbudowania, ale jeszcze trudniejsze do utrzymania. Dlatego największym przełomem nie był jeden moment, tylko przejście z etapu „rozwoju firmy” do etapu „budowy organizacji odpornej i skalowalnej”. To jest różnica, która decyduje o tym, czy firma rośnie przez kilka lat, czy przez dekady. Dzięki tym czynnikom jesteśmy największym producentem drzwi w CEE. Zatrudniamy 1700 osób i każdego dnia produkujemy ponad 3500 drzwi, z czego około 20% stanowią rozwiązania niestandardowe.
Patrząc na ostatnie lata, jak zmieniało się podejście do zarządzania firmą wraz z jej skalą?
Struktura bez elastyczności zabija tempo. Elastyczność bez struktury zabija organizację. Największa zmiana w zarządzaniu nie polegała na wyborze między strukturą a elastycznością, tylko na zrozumieniu, że jedno bez drugiego przestaje działać wraz ze skalą organizacji. Razem z rozwojem pojawia się konieczność budowania struktury. Oznaczało to uporządkowanie procesów, standaryzację, inwestycje w systemy zarządzania, większą formalizację odpowiedzialności. Przy skali, w której działamy, bez tego nie da się zapewnić powtarzalności jakości, efektywności kosztowej i stabilności operacyjnej. Wiemy, że sama struktura nie buduje przewagi. W pewnym momencie zaczyna ją wręcz ograniczać, jeśli nie jest uzupełniona o zdolność do szybkiego reagowania. Rynek, na którym funkcjonujemy, stał się w ostatnim czasie zdecydowanie mniej przewidywalny.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gle24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz