Zamknij
REKLAMA

Czy na zakładach naprawdę można wygrać?

11:45, 05.08.2020 | ?.W
Skomentuj
REKLAMA

Zakłady bukmacherskie w internecie to jedna z najpopularniejszych odmian gier hazardowych w naszym kraju – według różnych badań, u bukmacherów grywa od 5 do 13% Polaków. Jak pokazują przykłady, zarówno z Polski, jak i spoza jej granic, w zakładach wzajemnych można wygrać spore pieniądze.

Według zapalonych graczy, legalne internetowe zakłady bukmacherskie są najmniej losową ze wszystkich gier hazardowych. Oczywiście aby wygrać trzeba mieć szczęście, bo w sporcie niespodziewane, a czasem sensacyjne wyniki są na porządku dziennym, ale dogłębna, fachowa wiedza odnośnie danej dyscypliny niewątpliwie zwiększa szanse na poprawne typowanie wyników. Istnieje również sporo systemów i porad opracowanych przez doświadczonych graczy. – Na początku musisz ustalić sobie budżet i przemyśleć jednostki. Jednostką może być 50 groszy, 1 zł lub 10 zł. To wstęp. Kolejna zasada brzmi – graj pojedyncze mecze o kursach powyżej 1,7. Ważne jest, żeby unikać meczów medialnych, bo tam panują największe przekłamania kursowe. Wiele osób stawia wtedy na faworyta, a wiadomo, jak działa rynek – mówił anonimowo jeden z miłośników typowania w rozmowie z portalem NaTemat.pl. Wszystko to sprawia, że istnieje naprawdę spora grupa graczy, która na zakładach traktuje, jak sposób na zarabianie pieniędzy.

Spektakularne wygrane bukmacherskie z Polski i Europy

Ojczyzną współczesnych zakładów bukmacherskich jest Wielka Brytania – Brytyjczycy uwielbiają się zakładać i robią to bardzo często, więc nie może dziwić fakt, że przykładów spektakularnych wygranych jest na Wyspach całkiem sporo. I tak w 2011 r. hydraulik Steve Whiteley za zaledwie 2 funty obstawił u bukmachera kupon z wynikami sześciu wyścigów konnych. Wybrał konie, które nie należały do faworytów – kursy na poszczególne zwierzęta oscylowały od 3,00 do 17,00. Ku ogólnemu zaskoczeniu trafił wszystkie wyniki gonitw i wzbogacił się o… 1,45 mln funtów!

Okrągły 1 mln funtów wygrał inny Brytyjczyk – Fred Craggs, który także obstawił wyniki wyścigów konnych. Stawka kuponu wynosiła jedynie 50 pensów, a wśród ośmiu wytypowanych koni znajdowały się m.in. te o tak ciekawych imionach jak „Istn’t that lucky” („czy to nie jest szczęście”) oraz „A dream come true” („marzenia się spełniają”). Wygrana fortuna z pewnością pozwoliła mieszkańcowi Yorkshire spełnić wiele swoich marzeń…

Przejdźmy na polskie podwórko. Na początku kwietnia 2018r. u jednego z legalnych bukmacherów padła rekordowa w skali kraju wygrana w zakładach live. Pewien mężczyzna postawił niecałe 20 zł na sześć spotkań tenisowych, rozgrywanych przez mniej znanych zawodników, na niezbyt prestiżowych turniejach. Wszystkie zdarzenia miały jednak wysokie kursy, dochodzące nawet do 12,00. Jak nietrudno się domyślić, prawidłowo wytypował wszystkie wyniki i wzbogacił się (po odliczeniu podatku) o prawie 530 tys. zł.

Z kolei w 2008r. pewien gracz z Kielc za zaledwie 50 groszy postawił kupon składający się z dziewięciu spotkań piłkarskiej I oraz II ligi. Łączny kurs jego kuponu wynosił wówczas ponad 189 000! Gracz trafił wszystkie wyniki i powinien wzbogacić się o ponad 100 tys. zł, ale bukmacher – tłumacząc się limitami wypłat oraz swoim wewnętrznym regulaminem – wypłacił mu jedynie 6 tys. zł. Obecnie taka sytuacja nie byłaby możliwa – wszyscy legalni bukmacherzy działający na terenie Polski mają obowiązek utrzymywania stabilności finansowej niezagrażającej wypłatom wygranych, a poza tym muszą działać w oparciu o regulaminy zaakceptowane przez ministerstwo finansów. A więc jeśli grać i wygrywać wielkie pieniądze – to tylko legalnie, co da nam gwarancję wypłaty.

Udział w grach hazardowych wiąże się ryzykiem uzależnienia od gier, utraty pieniędzy postawionych na gry hazardowe oraz może prowadzić do problemów w środowisku rodzinnym oraz zawodowym.

 

(?.W)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (1)

kibiculakibicula

1 0

brawo Fred - ależ fajna historia 🙂 15:43, 10.08.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz