Zamknij

Zalando i Temu podpadły urzędowi. Klienci byli wprowadzani w błąd

Źródło: UOKiK 14:00, 14.01.2026
Skomentuj Obraz autorstwa freepik Obraz autorstwa freepik

Duże rabaty, czerwone ceny i hasła o „okazjach” nie zawsze oznaczają realną obniżkę. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ukarał Zalando i Temu za sposób informowania klientów o promocjach. Łączne kary sięgają niemal 37 mln zł.

Jak poinformował Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Prezes UOKiK wydał dwie decyzje wobec platform Zalando i Temu. Obie spółki – zdaniem urzędu – nieprawidłowo informowały konsumentów o promocjach, w szczególności o tzw. najniższej cenie z 30 dni przed obniżką. To element obowiązkowy od 2023 roku, wprowadzony po implementacji unijnej dyrektywy Omnibus.

Najniższa cena to nie dodatek, a obowiązek

Zgodnie z przepisami, każda promocja powinna być odnoszona do najniższej ceny obowiązującej w ciągu 30 dni przed obniżką. To ona ma pozwolić klientowi realnie ocenić, czy rabat faktycznie istnieje. Jak wynika z ustaleń UOKiK, w praktyce bywało inaczej – rabaty wyglądały atrakcyjnie, ale sposób ich prezentacji mógł wprowadzać w błąd.

– Przedsiębiorcy są odpowiedzialni za prawidłowe informowanie konsumentów o obniżkach i promocjach. Przedstawianie podwyżek jako okazji i wybiórcze, manipulacyjne podawanie cen zrabatowanych musi się skończyć. Rzetelne informowanie o najniższej cenie z 30 dni przed ogłoszeniem obniżki jest prawnym obowiązkiem przedsiębiorcy – niezależnie od miejsca i sposobu prezentowania promocji. Odstępstwa od tych zasad będą karane

– mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Problemy na Zalando

W przypadku platformy Zalando urząd ustalił, że klienci przez długi czas nie mieli dostępu do informacji o najniższej cenie z 30 dni, zarówno na karcie produktu, jak i w reklamach zewnętrznych. Nawet gdy taka informacja zaczęła się pojawiać, nie zawsze była rzetelna. Zdarzały się sytuacje, w których cena produktu pozostawała bez zmian, a mimo to „najniższa cena z 30 dni” była modyfikowana, co sztucznie zawyżało wysokość rabatu.

UOKiK zwrócił też uwagę, że Zalando prezentowało obniżki w odniesieniu do tzw. ceny regularnej lub początkowej, co mogło sprawiać wrażenie większej promocji, niż wynikało to z rzeczywistych cen z ostatnich 30 dni.

Za dwie praktyki naruszające zbiorowe interesy konsumentów na Zalando nałożono karę blisko 31 mln zł. Decyzja nie jest prawomocna.

Azjatycki gigant również pod lupą

Nieprawidłowości wykryto także na platformie Temu. Analiza strony internetowej i aplikacji mobilnej wykazała, że informacja o najniższej cenie z 30 dni bywała niepełna, niespójna lub błędna. W różnych miejscach serwisu – na liście produktów, karcie produktu czy w koszyku – dane potrafiły się różnić, a czasem w ogóle ich brakowało.

UOKiK wskazał też przypadki, w których wysokość najniższej ceny z 30 dni zmieniała się dzień po dniu, mimo że cena sprzedaży pozostawała taka sama. W trakcie postępowania Temu zaniechało kwestionowanych praktyk i ujednoliciło sposób prezentowania promocji. Kara nałożona na spółkę wyniosła blisko 6 mln zł.

Urząd nieustannie przygląda się promocjom

UOKiK podkreśla, że cena i rabat mają kluczowe znaczenie dla decyzji zakupowych, dlatego sposób ich prezentowania nie może wprowadzać w błąd. Urząd zapowiada dalsze kontrole – obecnie prowadzi kolejne postępowania wobec innych znanych marek i sieci handlowych, zarówno w e-commerce, jak i w sklepach stacjonarnych.

Dla konsumentów to jasny sygnał: nie każda „okazja” oznacza realną obniżkę, a dla przedsiębiorców – że manipulowanie cenami i rabatami może skończyć się bardzo kosztownie.

Źródło zdjęcia głównego: Obraz autorstwa freepik

(Źródło: UOKiK)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%