Zamknij
REKLAMA

Grzybiarze zawiedzeni. Ten sezon jest bardzo skromny

17:00, 14.09.2018 | A.D
REKLAMA
Skomentuj

Wszystkim grzybiarzom życzymy cierpliwości. - Runo leśne dopiero z wolna się pojawia. W tym roku są zdecydowanie mniejsze zbiory - mówi Nadleśnictwo Cewice.

Biorąc pod uwagę ogrom gatunków grzybów, zarówno tych jadalnych jak i niejadalnych, można śmiało powiedzieć, że sezon grzybowy w Polsce trwa niemalże cały rok. Jeśli bierzemy jednak pod uwagę grzyby popularne, cenione przez wszystkich grzybiarzy, takie jak pieprzniki jadalne (zwane kurkami), podgrzybki, borowiki, czy koźlarze, ruszamy w las w okolicy lipca – sierpnia i sezon zbiorów kończymy często wraz z nadejściem mrozów. Leśnicy spotykają się jednak nawet z grzybami wychylającymi się nieśmiało ponad warstwę śniegu, często jeszcze w grudniu, styczniu.

- Ten rok był dość wyjątkowy pod kątem warunków pogodowych. Bardzo długa susza w pierwszej połowie lata spowodowała, że zauważamy zdecydowanie mniejsze zbiory owoców runa leśnego. Niemniej jednak obserwujemy, że z wolna pojawiają się w naszych lasach borowiki, czyli najbardziej pożądane i szlachetne grzyby. Jest więc nadzieja, że na tegorocznym stole wigilijnym, użytkownicy naszych lasów znajdą tradycyjne pierogi z grzybami - mówi Michał Polasik Specjalista ds. Hodowli Lasu, Nasiennictwa i Zadrzewień w Nadleśnictwie Cewice.

W związku z ubiegłoroczną nawałnicą, która w sierpniu nawiedziła nasze lasy, część z nich została objęta zakazem wstępu. Przez rok leśnicy dawali z siebie wszystko, aby usunąć wszystkie niebezpieczeństwa takie jak złamane, uszkodzone drzewa, czy zawieszone gałęzie. Na dzień dzisiejszy udało się uporać z uprzątaniem skutków nawałnicy. Zakazy wstępu zostały więc wycofane i grzyby można zbierać we wszystkich zakątkach lasów Nadleśnictwa Cewice. 

Warto wspomnieć, że istnieją lasy objęte stałym zakazem wstępu, zgodnie z Ustawą o lasach z dnia 28.09.1991. Należą do nich m.in. uprawy leśne do 4 metrów wysokości, ostoje zwierząt, czy też obszary zagrożone erozją.

- Podczas pracy często napotykamy się na grzybiarzy. Są to zazwyczaj mieszkańcy z naszych okolic, ale nie tylko. Spotykamy też „mieszczuchów”, z Trójmiasta, którzy aby wypocząć w ciszy i spokoju, decydują się wielokrotnie na pokonanie kilkudziesięciu kilometrów (na przykład rowerem). Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom społeczeństwa, jak co roku udostępniliśmy kierowcom drogę na terenie leśnictwa Maszewo, aż do tzw „Parkingu grzybowego”. Przylegające do niego tereny z uwagi na skład gatunkowy drzewostanów oraz ich wiek sprzyjają występowaniu grzybów, ciesząc co roku oczy okolicznych mieszkańców. Nie brakuje tam miejsc, które po odnalezieniu zapełniają koszyki grzybiarzy w ciągu kilku minut - dodaje Michał. 

Grzybów mało... grzybiarzy też coraz mniej

- Jako leśnicy z przykrością stwierdzamy, że wśród społeczeństwa głównie miejskiego rozpowszechnia się strach przed spacerami po lesie. Wynika on głównie z dwóch czynników – obecności kleszczy oraz pojawienia się w naszych lasach wilków. Coraz częściej na różnego rodzaju festynach edukacyjnych słyszymy, że ludzie rezygnują na przykład ze zbierania grzybów w obawie przed utratą zdrowia, tymczasem spacer po lesie jest sposobem na jego poprawę. Przed kleszczami można się bronić na przykład poprzez racjonalny ubiór (np. długie spodnie, wysokie obuwie). Warto nadmienić, że lasy nie są jedynym środowiskiem występowania kleszczy –znajdziemy je w wysokich trawach, parkach, łąkach czy nawet przydomowych trawnikach. Co do wilków, to nie odnotowaliśmy przypadków groźnych dla człowieka. Z reguły są to zwierzęta płochliwe, które ciężko w lesie spotkać, a jeszcze trudniej przyjrzeć się im choćby przez chwilę - mówi Polasik.

(A.D)
REKLAMA

Komentarze (1)

CzesiekCzesiek

0 0

Serio? https://finanse.wp.pl/gdzie-na-grzyby-oto-grzybowa-mapa-polski-6295570033621121a Na pomorzu urodzaj jak nigdy może autor przeczyta i zastanowi się co za brednie wypisuje! 22:10, 16.09.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© gle24.pl | Prawa zastrzeżone