Zamknij
REKLAMA

Zero waste - gotowanie z resztek

14:16, 15.10.2020 | materiały partnera

Moda bywa kapryśna. Czasem podążanie za nią wymaga ofiar. Futra i buty ze skóry są tego przykładem. Czasem też wymaga wyrzeczeń. Tutaj kłaniają się restrykcyjne diety. Jednak od czasu do czasu pojawiają się trendy, które niosą ze sobą pozytywny przekaz i powodują, że świat staje się trochę lepszy. Dlatego właśnie warto zainteresować się popularną ostatnio filozofią zero waste i wprowadzić ją w swojej kuchni.

Co to jest zero waste?

Marnotrawstwo to plaga naszych czasów, napędzana dodatkowo przez konsumpcjonizm. Kupujemy więcej niż nam trzeba i generujemy przez to ogromne ilości odpadków. Pełna szafa czy lodówka kojarzą nam się z dobrobytem, ale nie jesteśmy w stanie w pełni wykorzystać naszych dóbr, więc zamiast w skarbcu, razem ze wszystkimi naszymi zbędnymi przedmiotami zaczynamy żyć na wielkim wysypisku śmieci. Zero waste sprzeciwia się takim praktykom. To filozofa mierzenia sił na zamiary i znajdowania zastosowania dla tego, co normalnie spisuje się na straty. Krótko mówiąc, to sposób zarządzania różnymi dziedzinami życia, tak by zminimalizować marnotrawstwo.

Zero waste podczas zakupów

Wbrew pozorom to nie od kuchni zaczyna się stosowanie zero waste w posiłkach, a od wizyty w sklepie. Po pierwsze zrób listę zakupów i nie kupuj tego co i tak zawsze zalega w lodówce. Jeśli planujesz przygotować jakąś konkretną przyprawę, miej przy sobie przepis z listą składników. Ciekawe propozycje zdrowych posiłków znajdziesz tutaj: http://podzlotajablonia.com.pl/  Po drugie, rezygnuj z warzyw i owoców zapakowanych w plastik, a zamiast dostępnych w sklepie foliowych jednorazówek, nakładaj produkty na wagę do własnego bawełnianego woreczka. Na zakupy noś swoją wielorazową torbę i nie marnuj pieniędzy na plastikowe reklamówki. Plastik pozostały po twojej jednej eskapadzie do supermarketu może rozkładać się nawet 400 lat.

Zero waste w kuchni

Wyeliminuj odruch wrzucania rzeczy do kosza na śmieci. Może się okazać, że wszystkie resztki, których normalnie pozbywasz się po przygotowaniu posiłków, spokojnie wystarczyłyby, żeby przygotować kilka kolejnych dań dla ciebie i twojej rodziny. Wiele warzyw, które zalegają w lodówce możesz wykorzystać by zrobić leczo, zupę krem albo dorzucić je do placków. Z liści rzodkiewki z powodzeniem zrobisz pesto, a z obiadowych ziemniaków kopytka lub kluski śląskie. Resztki mięs możesz za to wykorzystać do gulaszu, jajecznicy czy zapiekanki albo jako farsz do pierogów. Jeśli mimo to wciąż zostają ci nadprogramowe porcje jedzenia lub pełne opakowania produktów, podziel się. Oddaj potrzebującym albo chociaż zapytaj czy paczka makaronu nie przyda się sąsiadce lub czy sąsiad nie ma ochoty na kawałek ciasta. Tym sposobem będziesz promować nowy ekologiczny trend.

(materiały partnera)
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop