Zamknij
REKLAMA

Pogoń wygrywa z Granitem!

11:30, 07.10.2021 | K.L
Skomentuj Fot. Pogoń Lębork
REKLAMA
Relacja ze środowego meczu Pucharu Polski Pogoni Lębork z Granitem Koczała. Wczoraj 6 października o godz. 15.00 Pogoń zagrała w  4. rundzie Pucharu Polski Podokręgu Słupskiego wygrywając z Granitem 3:1 (1:1). Relację przygotował Janusz Pomorski redaktor serwisu www.pogon.lebork.pl.
 
Granit Koczała – Pogoń Lębork 1:3 (1:1)
bramki: 1:0 Dołyńskyj ('16), 1:1 Piór ('42), 1:2 Pawlik ('66), 1:3 Musuła ('68)
Granit: Nowik – Schulz, Konwerski, Bukowski, Rosiak, Mondrzejewski, Gąsecki, Syczewski, Paluch ('68 Orczyk), Dołyńskyj, Lewandowski
Pogoń: Smolak – Kozerkiewicz, Musuła, Kochanek, Okrój ('46 Wojda), Janowicz, Iwański, Stenka, Piór ('75 Wiśniewski), Kwaśnik, Pawlik
 
W 4. rundzie pucharowych rozgrywek podokręgu słupskiego ekipa trenera Waldemara Walkusza pokonała na wyjeździe lidera słupskiej B-klasy Granit Koczała 3:1. Tym samym wiosną 2022 roku Pogoniści zagrają w 1/16 finału województwa pomorskiego.
 
Wczesna godzina rozpoczęcia spotkania (15:00) i ponad sto kilometrów od Lęborka nie ułatwiało kompletowania kadry. W pierwszej części spotkania mocno nakręceni gospodarze zdobyli za sprawą Jakuba Dołyńskiego prowadzenie. Kolejne minuty to konsekwentna gra zespołu Pogoni. W 42 minucie wyrównuje Paweł Piór. W drugiej połowie na listę strzelców Pogoni wpisał się Szymon Pawlik i kapitan Wojciech Musuła. Gospodarzom nie brakowało serca do walki, pod koniec brakowało jednak sił w starciu z czwartoligowcem.
Mecz w Koczale wzbudził duże zainteresowanie na zlokalizowanym w środku lasu obiekcie. Nie zabrakło też spikera profesjonalnie komentującego spotkanie. Na tym szczeblu rozgrywek to bardzo rzadka sprawa.
Po meczu powiedzieli:
Waldemar Walkusz, trener Pogoni:
Wyjazd sto kilometrów za Lębork w środku tygodnia, problemy z pracą i ze zwolnieniem się z niej na pewno nam nie sprzyjało. Pierwszą bramkę straciliśmy przypadkowo, w sumie sami sobie ją strzeliliśmy. Potem wybijanka. My staraliśmy się środkiem grać niepotrzebnie ale w końcu wyrównujemy, by w drugiej połowie panować niepodzielnie na boisku. 3:1 to najniższy wymiar kary, aczkolwiek trzeba Granit pochwalić za ambicję i walkę do końca. Myślę, że jak na poziom tego zespołu zaprezentowali się z dobrej strony. My gdybyśmy musieli pewnie byśmy się bardziej zaangażowali . Wykonaliśmy zadanie, a czy 3:1, czy 5:1 czy 7:1 to jest bez większego znaczenia. Nas interesuje teraz sobotnie spotkanie w Pelplinie. Trzeba wypocząć, przygotować się walczyć w lidze.
 
Wojciech Mrozewski, trener Granitu:
Spotkanie oceniam bardzo dobrze bo moi zawodnicy, którzy na co dzień grają w B-klasie zagrali dzisiaj naprawdę z wielkim serduchem i chcieli coś pokazać. Tego czego nam dziś zabrakło to ławki. To było widać od 60 minuty kiedy przestaliśmy już tyle biegać i grać w piłkę. Nie było kim tego wyrównać i to jest główna przyczyna dlaczego przestaliśmy grać. W tygodniu to dla takich chłopaków jak moi, którzy pracują, uczą się, ciężko nam się zebrać i dlatego dziś tylko 12-osobowa kadra. Zagraliśmy dobrze, lubimy niespodzianki. W Pucharze Polski odprawiliśmy już tutaj piątoligowca i ostatnio klub z A-klasy. Niestety Pogoń Lębork to jeszcze nie ten etap dla nas. Cieszymy się, że naszym kibicom daliśmy trochę radości.
Oglądaj PogońGolTV: www.youtube.com/user/pogonlebork
Obserwuj na Twitterze: www.twitter.com/pogonlebork
Pogoń na Google+: http://bit.ly/1fecmcJ
Polub na Facebooku: www.facebook.com/pogonlebork

Fot. Pogoń Lębork

(K.L)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
0%